Właśnie skończyłem "Sklepy Cynamonowe" B. Schulza.
Jestem pod olbrzymim wrażeniem tej książki. Piękny język, barwne obrazy, nieograniczona wyobraźnia. To rodzaj wspomnień, w konwencji prawie snu, trochę nierealnie i bez wyraźnej fabuły. Ale wspaniale napisane. Czytałem jak na skrzydłach. Wciąż nie mogę wyjść ze zdumienia. Chyba raz jeszcze przeczytam
