Wątek: Przy książkach o filmie  (Przeczytany 2509 razy)

Janusz

  • Stały czytelnik
  • **
  • Wiadomości: 151
Przy książkach o filmie
« dnia: Kwiecień 24, 2016, 15:36 »
Miejsce na rozmowy o filmach, aktorach, oczekiwanych produkcjach, ulubionych filmach oraz filmach ostatnio oglądanych, także o serialach.

ewelina

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 80
Odp: Przy książkach o filmie
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 25, 2016, 12:16 »
Ostatnio TV "obsypuje" nas serialami tureckimi. Dla nas nieco egzotycznymi, pokazującymi inna kulturę, sposób myślenia, wzorce. Pozytywne są - szacunek dla osób starszych, ukazywanie silnych więzi  rodzinnych, przywiązanie do tradycji. To, co nas pewnie razi, to obyczaje. Kobieta pokornie drepta za mężczyzną ... nawet jeśli w domu jest pantoflarzem :D
W tych produkcjach nie ma scen "mocnych". Nawet jeśli komuś ścinają głowę - widzimy miecz, lub szablę, zamach ... i na tym ujęcie się kończy. Co najwyżej w dali jest  ukazana  zbulwersowana twarz sułtana lub wezyra. W każdym razie krew z ekranu nie ścieka. W filmach, które są emitowane w Turcji, bez europejskich napisów - etykiety na butelkach z alkoholem są zamazane. Tak jak i ślady krwi po pobiciu na przykład. Mocnych, wyraźnych scen erotycznych też tam nie ma ... raczej  "reszta" pozostaje w domyśle widza :D
Są to i seriale historyczne i obyczajowe/ Dużo tego, ale jest z czego wybrać. Jest to jakaś odmiana po serialach latynoskich i amerykańskich :D.

Janusz

  • Stały czytelnik
  • **
  • Wiadomości: 151
Odp: Przy książkach o filmie
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 27, 2016, 16:54 »
Ruszył nowy sezon Gry o tron"; trzeba przyznać, ze jest coraz słabiej. Luki w logice rażące.

malyneczka

  • Wielbiciel słowa pisanego
  • *****
  • Moderator
  • Wiadomości: 399
    • #MALINOWSKAK
Odp: Przy książkach o filmie
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 27, 2016, 20:35 »
Właśnie zaczynam swoją przygodę z Grą o tron ;) Książki przeczytane i pierwszy odcinek pierwszej serii obejrzany :P Ale to chyba nie są moje klimaty :P

Janusz

  • Stały czytelnik
  • **
  • Wiadomości: 151
Odp: Przy książkach o filmie
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 27, 2016, 20:57 »
Moje też nie do końca, ale skoro widziałem już wszystkie sezony obejrzę i ten. Za książkę natomiast nie mam zamiaru się brać.

ewelina

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 80
Odp: Przy książkach o filmie
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 27, 2016, 23:16 »
Książkę czytałam, jej kontynuacje również, ale przy końcowych tomach cyklu miałam wrażenie, że .. autor jest szczęśliwy, że  jego dzieło dobrze się sprzedaje i nieco poszedł "na ilość, a nie na jakość". Serialu nie oglądałam i nie jestem pewna, czy obejrzę. Boję się rozczarowania.
« Ostatnia zmiana: Listopad 07, 2016, 16:00 wysłana przez ewelina »

malyneczka

  • Wielbiciel słowa pisanego
  • *****
  • Moderator
  • Wiadomości: 399
    • #MALINOWSKAK
Odp: Przy książkach o filmie
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 28, 2016, 06:15 »
Ja zawsze staram się zaczać od książki 😉

Aurland

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 63
Odp: Przy książkach o filmie
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 28, 2016, 10:54 »
"Dzika Droga" to moim zdaniem dobry przykład, gdzie film jest spoko a książka taka sobie.

Po obejrzeniu obrazu z Reese Witherspoon (której w zasadzie nie lubię ale podobno tylko świnia nie zmienia poglądów), no więc po filmie byłem poruszony. Wymową scen, bezpośrednim przekazem, świetną muzyką Simon/Garfunkel.

A książka? "taka se" jak to moja Mama zwykła kwitować  8)

ps.
z innej beczki: nie podobają mi się te kwadratowe okularki na e-motku
czarne były bardziej kul
ważne dla mnie bo to mój  e-motek ulubiony  :D 8)

//Emotki zostają takie, jakie są. Nie będzie powrotu do starych. Katja
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 28, 2016, 17:21 wysłana przez Katja »

Katja

  • Wielbiciel słowa pisanego
  • *****
  • Administrator
  • Wiadomości: 327
Odp: Przy książkach o filmie
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 28, 2016, 18:11 »
Ja zawsze staram się zaczać od książki 😉
Mam tak samo. Dlatego np. nie zaczęłam oglądać jeszcze "Gry o tron", bo nadal mam przeczytany tylko jeden tom.
Może "Poldarka" obejrzę, bo do samej powieści aż tak bardzo mnie nie ciągnę, nie "moja" epoka historyczna.

A co do seriali tureckich. Jak nie oglądałam, bo nie przepadam za tasiemcami, to z komentarzem - "a, zobaczę, co to" zaczęłam "Wspaniałe stulecie Kosem" i chyba się wciągnęłam.  :fpm:
Jakiś czas temu dwa ciekawe rosyjskie oglądałam  - "Мажор" i "Красная королева".

Janusz

  • Stały czytelnik
  • **
  • Wiadomości: 151
Odp: Przy książkach o filmie
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 07, 2016, 15:44 »
"Kult ciała", reż. Michał Waszyński [Austria/Polska, 1930]

Rzeźbiarz Czesław Dworski szuka modelki do swojej rzeźby "Wenus". Przypadkiem poznaje Helenę, z którą podczas sesji zaczyna łączyć go uczucie. Rychło okazuje się, że Helena jest narzeczoną przyjaciela Dworskiego, barona Sternberga, ten jednak nie rozpoznaje w rzeźbie rysów Heleny i dnia następnego dochodzi do zaręczyn. Dworski zaczyna pić i przestaje rzeźbić...

Całkiem niezły film z dosyć awangardowym jazzem Infant Joy Quintet. Drugoplanowa rola Eugeniusza Bodo.

Aurland

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 63
Odp: Przy książkach o filmie
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 09, 2016, 21:43 »
//Emotki zostają takie, jakie są. Nie będzie powrotu do starych. Katja

gdzie nie spojrzeć - dyktatura  :D

Raczej rządy prawa :P malyneczka
« Ostatnia zmiana: Maj 10, 2016, 15:49 wysłana przez malyneczka »

Janusz

  • Stały czytelnik
  • **
  • Wiadomości: 151
Odp: Przy książkach o filmie
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 14, 2016, 15:45 »
"Dezerter" w reżyserii Wsiewołoda Pudowkina [ZSRR, 1933]. Mówi się, że to ostatni film radzieckiej szkoły filmowej, później był już socrealizm. Moim zdaniem już w tym filmie jest pół na pół. Obok zapierających dech w piersiach sekwencji, migotliwych bardziej od współczesnych teledysków, i ciekawych kątów patrzenia kamery mamy nudny jak flaki z olejem fragment akademii z okazji wykonania 350% normy i zakończenia pracy w 30 zamiast 36 założonych dni, w dodatku z ogromnym posągiem Lenina z wyciągnięta ręką w tle. Fabuła jest prosta: w hamburskim doku strajkują robotnicy, gnębią ich przemysłowcy i policja. Wybucha strajk generalny.  Tytułowy bohater nie bierze w nim udziału, stoi z boku. Jako fachowiec zostaje zaproszony do fabryki w ZSRR, gdzie dokonuje wyżej wymienionych czynów na polu pracy, ale niespodziewanie dowiaduje się, że jego przyjaciel, przywódca strajkujących w Hamburgu zostaje zamordowany. Ta wiadomość zmienia go z "dezertera" w ochotnika; wraca do Niemiec i przyłącza się do strajku oraz walk ulicznych. Wizualność jest największym atutem tego filmu. W tamtych latach był na pewno awangardową agitką, ale dziś, gdy nie istnieje państwo ZSRR, ani nie ma już prawie wcale siły ustrój, który w tym utopijnym państwie propagowano, pozostaje napawać się praca kamery, dynamicznym montażem, ogromnymi zbliżeniami, migotliwością scen, zaś na polityczny aspekt przymrużyć oczy.

Janusz

  • Stały czytelnik
  • **
  • Wiadomości: 151
Odp: Przy książkach o filmie
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 16, 2016, 16:19 »
"Poszukiwacze zbawienia", reż. Josef von Sternberg [usa, 1925]
Film opowiada historię kobiety z dzieckiem oraz mężczyzny (w napisach nazywanymi Dziewczyną i Chłopcem), którzy usiłują znaleźć sobie miejsce w świecie i poszukują szczęścia, metaforycznie nazwanego w tytule zbawieniem. Zbawienie jest koniecznie, ponieważ otacza ich wrogi, agresywny, przebiegły, bezlitosny świat ludzi pozbawionych skrupułów, panuje przeraźliwa bieda, bezrobocie. Film przygniata wręcz nastrojem przygnębienia i beznadziei, którą aktorzy wyrażają często w teatralnym apatycznym bezruchu. W końcu kiedy Dziewczyna nie ma czym posilić syna, decyduje się udać do stręczyciela. Pierwszy klient nie potrafi jednak spełnić swoich pragnień, gdyż pokoju nie chcą opuścić Chłopak i syn Dziewczyny; zostawia im banknot i wychodzi. Stręczyciel chcąc "uczłowieczyć" proceder i ułatwić Dziewczynie wykonywanie nowego "zawodu", postanawia zabrać wszystkich na wycieczkę na wieś. Sternberg pozwala swoim bohaterom wyzwolić się z dwuznacznej pułapki. Ten happy end trochę psuje wymowę filmu, jest na siłę przyszytym optymizmem, który ma u widza wzmocnić poczucie wartości i wiarę w poprawę jakości życia, jednak nie można uwolnić się od wrażenia, że to trochę naiwne. Napisy są w filmie trochę bombastyczne i uciekają do rażących dziś metafor; są stylizowane na teksty biblijne i zbyt aforystyczne, nie jest ich jednak na szczęście zbyt wiele. Mocnym atutem filmu jest fotografia, starannie skadrowana i urozmaicona przez stosowanie różnych planów. O grze aktorskiej już wspominałem, że w niektórych sekwencjach jest świadomie teatralna w celu wzmocnienia siły przekazu. Film, oprócz sekwencji marzenia, o nieco komicznym charakterze, charakteryzuje twardy realizm. Skrajne części filmu kręcone są w plenerze, środkowa w dusznym, ponurym pokoju, co wiąże się ściśle z treścią film. Bohaterowie są pozornie wolni w otwartej przestrzeni nabrzeża, na pokładzie pogłębiarki, na ulicach miasta; wówczas wszystko jest jeszcze możliwe. Potem wpadają w szpony stręczyciela i tę pułapkę symbolizują zamknięte wnętrza obskurnej kamienicy. Na koniec uwalniają się na łące symbolizującej prawdziwa wolność i nowe horyzonty.

Katja

  • Wielbiciel słowa pisanego
  • *****
  • Administrator
  • Wiadomości: 327
Odp: Przy książkach o filmie
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 05, 2016, 17:31 »
Obejrzałam sobie dziś po raz kolejny film "Wilk". I ciągle zastanawia mnie, co jest takiego w tym filmie, że mi się nie nudzi, mimo wydawałoby się prostej fabuły i nieśpiesznej akcji.

Katja

  • Wielbiciel słowa pisanego
  • *****
  • Administrator
  • Wiadomości: 327
Odp: Przy książkach o filmie
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 05, 2017, 22:35 »
Jako że nie lubię oglądać filmów online, a i czasu na szukanie jakoś specjalnie nie mam, to często na ciekawe propozycje natrafiam dzięki tv. Ostatnio zaczęłam oglądać serial "Wiktoria". Co prawda biografia królowej jeszcze przede mną, więc zgodności z biografią nie ocenię, ale ogólnie serial wzbudził moje zainteresowanie i z przyjemnością oglądam kolejne odcinki.