Wątek: Edmund Niziurski  (Przeczytany 1620 razy)

Aurland

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 63
Edmund Niziurski
« dnia: Kwiecień 22, 2016, 09:25 »
Mój pierwszy prawdziwy literaci Guru. Człowiek, który (obok pani Hanny Ożogowskiej) zaraził mnie książką. W erze "przed Niziurskim" czytałem lektury i chyba jakieś komiksy. Wtedy jednak nie uwierzyłbym, że można takie "zwykłe, szare" ("zwykłe, szare" czyli bez obrazków) książki czytać dla przyjemności. Pogląd taki wydawał mi się bzdurą i herezją świata dorosłych. Do czasu Niziurskiego.
Jego książki czytałem godzinami, po nocach. Opuściłem się w nauce - serio. Na szczęście mieliśmy bardzo dobrze zaopatrzoną w Niziurskiego biblioteczkę miejską (to była w ogóle "biblioteka kolejowa" - wiecie, że takie twory istniały w latach 80-tych?). Niziurski diametralnie zmienił moje podejście do książki, jestem przekonany, że poszerzył moją wyobraźnię do kwadratu co najmniej. Nadał jej kształt gumowaty. Przekonał mnie, ówczesnego chyba 13-latka, że wszystko jest możliwe. Nawet na najgorszej i najbardziej nudnej lekcji, w najbardziej nudnej ze szkół.

Oczywiście dziś inaczej patrzę na te książki ale niczego im nie ujmuję. Są wspaniałe, pełne polotu, humoru, tajemnicy.
Pozwolę sobie - w wolnej chwili - wrócić do nich na tym forum.

Jeżeli zarażę chociaż jednego młodego człowieka - misję swą uznam za udaną. Jeśli nie, odkurzę chociaż wspomnienia  8)

Może również Wasze? Znacie Edmunda? Jak go odbieraliście przed laty? Jaką odegrał rolę w kształtowaniu się Waszych literackich światów?

paulina_)

  • Milczek
  • Wiadomości: 4
Odp: Edmund Niziurski
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 22, 2016, 14:02 »
Pamiętam, że Siódme wtajemniczenie wypożyczyłam rano w bibliotece i zaraz tego samego dnia szybko biegłam po kolejnego Niziurskiego, bodajże Klub włóczykijów(Jak to dobrze było mieć bibliotekę 300 metrów od domu :D ) Na co tato wieczorem, jak zobaczył co czytam: Dziecko, a po co ty to wypożyczyłaś? Gdzieś na górze powinny być w kartonie moje książki. Odkryłam raj: Edmund Niziurski, Alfred Szklarski, Adam Bahdaj. Przepadłam z kretesem. Czytałam wszystko, a czego nie mieliśmy pędem do biblioteki. Potem robiłam tacie quiz z treści i czego nie wiedział musiał sam sobie przypomnieć. Często wieczorem wyrywaliśmy sobie książkę z ręki, żeby szybciej znaleźć interesujący nas wątek :)
Nie jestem w stanie powiedzieć ile razy przeczytałam Sposób na Alcybiadesa, to była moja ulubiona książka.
Tak mi się przez Ciebie teraz na wspominki zabrało :P

denudatio_pulpae

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 58
Odp: Edmund Niziurski
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 23, 2016, 12:00 »
U mnie wywiązała się pewna walka autorów na N: Nienacki vs Niziurski i pierwszy z nich wygrał. Z Niziurskiego z dzieciństwa pamiętam tylko "Sposób na Alcybiadesa" i nawet jeżeli czytałam jakieś inne jego książki, to zupełnie nie zapadły mi w pamięć i nie wróciłam do nich więcej. Może powinnam nadrobić te braki ;)

Aurland

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 63
Odp: Edmund Niziurski
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 23, 2016, 12:09 »
Nienacki i Niziurski to jednak nieco inny obszar literackich zainteresowań, że się tak wyrażę.

Niziurski jest stricte młodzieżowy. Blisko szkoły, podwórka, problematyki "biednego ucznia". Nie da się także ukryć, że postacie żeńskie są u Edmunda w defensywie. On bardziej czuł chłopięcą duszę w przededniu dorosłości.

Nienacki to przygoda. Wyrwanie się z miasta (są wyjątki wiem, Praga - ale generalnie), jeziora, ruiny, stare kościoły. Kobiety u Nienackiego grają daleko większą (choć nie zawsze pozytywną) rolę bo i sam był kobieciarzem jak się patrzy. No i o ile po Niziurskiego to raczej młodzież, a starsi to tylko z sentymentu i wspomnień, o tyle po Nienackiego każdy może sięgnąć. Jest bardziej uniwersalny wiekowo.

Obaj panowie mieli natomiast fantastyczną lekkość pióra, polot i fantazję. Niziurski miał większe poczucie humoru. Nienacki czasem bywał "profesorski".

Aurland

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 63
Odp: Edmund Niziurski
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 23, 2016, 12:17 »
Żeby tę różnicę między Nienackim i Niziurskim jakoś zobrazować, przyszło mi do głowy porównanie:

* Niziurski - to przygoda w trakcie roku szkolnego

* Nienacki - to wakacyjna wyprawa w plener


W obu przypadkach są oczywiście wyjątki, potwierdzające jedynie regułę ;)

denudatio_pulpae

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 58
Odp: Edmund Niziurski
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 23, 2016, 13:01 »
Nienacki i Niziurski to jednak nieco inny obszar literackich zainteresowań, że się tak wyrażę.

Wiem, wiem :) Może źle się wyraziłam. Po prostu u mnie królem dzieciństwa był Nienacki, odkryłam jego książki przed Niziurskim i gdy sięgnęłam po książki tego drugiego nie do końca trafiły w moje młode czytelnicze gusta ;) Po "Sposobie na Alcybiadesa" były jeszcze chyba "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa" i porzuciłam Niziurskiego na dobre.

W żadnym wypadku nie krytykuję pana Niziurskiego i nie twierdzę, że to był zły pisarz. Nie mam zbyt dużego pojęcia o jego twórczości, bo po dwóch książkach to niewiele można powiedzieć :)

A czy przyczyny mojego niezrozumienia twórczości Niziurskiego leżą w sposobie ukazywania postaci żeńskich - to chyba już dla mnie zbyt głębokie wnikanie w mą psychikę  ;D Poddaję się, nie mam pojęcia, może i tak było. Nigdy w ten sposób o tym nie myślałam ::)

ewelina

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 80
Odp: Edmund Niziurski
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 23, 2016, 14:29 »
Ja dodałabym wspomnienie o dwóch powieściach sensacyjno-kryminalnych Niziurskiego - "przystań Eskulapa" i "Pięć manekinów". ta ostatnia wydana w serii "labirynt".
Nienackiego pamiętam również z powieści dla dorosłych.

Aurland

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 63
Odp: Edmund Niziurski
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 23, 2016, 15:36 »
Tak wiem o tej twórczości Niziurskiego dla dorosłych ale przyznaję, ze spuszczoną głową, że tych książek nie czytałem. Znam chyba wszystkie dla młodzieży ale tu mam lukę.

Jako pokutę wyznaczam sobie zdobycie i przeczytanie ich w najbliższych tygodniach  :D

Dzięki Ewelino za cenną uwagę.  :)

Aurland

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 63
Odp: Edmund Niziurski
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 23, 2016, 15:47 »
u mnie królem dzieciństwa był Nienacki, odkryłam jego książki przed Niziurskim i gdy sięgnęłam po książki tego drugiego nie do końca trafiły w moje młode czytelnicze gusta ;) Po "Sposobie na Alcybiadesa" były jeszcze chyba "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa" i porzuciłam Niziurskiego na dobre.

U mnie Niziurski był chwilę przed Nienackim. W okresie, kiedy czytałem Edmunda nie sięgałem po nic innego. Jego twórczość dla młodzieży połknąłem w około rok (oczywiście z licznymi powtórkami). Nie pamiętam na pewno ale była to prawdopodobnie szósta klasa SP. Nienacki rządził pod koniec podstawówki.  :D
(no i przypomina się szanownej młodzieży, że wtedy podstawówka liczyła klas osiem ;)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 23, 2016, 15:54 wysłana przez Aurland »

Janusz

  • Stały czytelnik
  • **
  • Wiadomości: 151
Odp: Edmund Niziurski
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 24, 2016, 10:59 »
Niziurski to Arcymistrz! Zaczytywałem się jego książkami jako chłopiec;. To on nauczył mnie wielu inteligentnych zwrotów i nieznanych słów; jego książki są przeznaczone dla młodego czytelnika i pełne wspaniałych przygód, ale są też napisane z szacunkiem dla tego czytelnika, bez zbędnych uproszczeń językowych, z odniesieniami do kultury, sztuki oraz historii, uczące przez dobrą zabawę. Muszę kiedyś wrócić do tych książek, przeżyć to jeszcze raz.