Shirley Jackson "Nawiedzony Dom Na Wzgórzu"
« dnia: Marzec 27, 2020, 11:49 »
W wielu wątkach pojawiają się zachwyty nad tą pozycją. Ludzie piszą, że to klasyka powieści grozy, że to arcydzieło. Pani Jackson zdecydowanie podbiła serca czytelników. A tymczasem ja mam problem. "Dom..." mi się nie podobał. Zupełnie nie podzielam emocji związanych ze strachem i niepokojem ponieważ niczego takiego nie doświadczyłam. Niestety nie pomógł też brak przywiązania do jakiegokolwiek bohatera. Zastanawiam się dlaczego zaregowałam tak a nie inaczej? Bardzo lubię powieści grozy, a takie dziejące się w nawiedzonych domach ("Dom z Liści" czy "Nawiedzony Dom") to już w ogóle. A tutaj taka niemiła niespodzianka. Czytając entuzjastyczne komentarze wygląda na to, że jestem odosobnionym przypadkiem.
Co ciekawe, powieść Nick'a Cuttera "The Troop" (to slasher książkowy) również mnie odrzuciła, a nie wciągnęła.