Wątek: Jack Ketchum  (Przeczytany 1927 razy)

Maciek

  • Zaglądacz
  • Wiadomości: 22
Jack Ketchum
« dnia: Kwiecień 19, 2016, 10:50 »
Jack Ketchum (wł. Dallas William Mayr; ur. 10 listopada 1946 w Livingston) – amerykański pisarz powieści grozy. Pisał również jako Jerzy Livingston.

Przyszedł na świat 10 listopada 1946 roku i jest jedynym dzieckiem niemieckich imigrantów: żołnierza Dallasa Williama Mayr (1908–1997) oraz księgowej Evelyn Fahner Mayr (1915–1987).

Obecnie Jack Ketchum mieszka w Nowym Jorku.
Źródło: Wikipedia

Wydane w Polsce książki (kolejność przypadkowa):
- "Dziewczyna z sąsiedztwa"
- "Przejażdżka" (do powieści dodano opowiadanie "Chwasty")
- "Jedyne dziecko"
- "Poza sezonem"
- "Potomstwo"
- "Kobieta" (napisana wspólnie z Lucky McKee)
- "Rudy / Prawo do życia"
- "Straceni"
- "Królestwo spokoju" (zbiór opowiadań)
- "Czas zamykania" (zbiór opowiadań)

ElGato

  • Książkowy fascynat
  • **
  • Wiadomości: 463
Odp: Jack Ketchum
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 20, 2016, 22:29 »
Czytałem tylko Dziewczyna z sąsiedztwa i Królestwo spokoju. Twórczość Ketchuma jest niepokojąca,  i często brutalna, ale ma w sobie coś takiego co nie pozwala oderwać się od lektury i mimo, że czasem ma się ochotę zamknąć książkę to jednak nie można :) Moim zdaniem bardzo dobry pisarz.

Maciek

  • Zaglądacz
  • Wiadomości: 22
Odp: Jack Ketchum
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 21, 2016, 07:26 »
Ja przeczytałem wszystkie wydane w Polsce powieści Ketchuma, nie ukrywam, że jestem jego fanem.
 
To pisarz, który straszy człowiekiem jako największym potworem, jego dzieła są niepokojące, często (dość luźno) oparte na faktach - "Dziewczyna z sąsiedztwa", "Prawo do życia", "Jedyne dziecko". Czasem inspiracją jest konkretny człowiek - "Przejażdżka".

Część jego książek to proza ekstremalna. Krwawa i brutalna, przeznaczona tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Do tej grupy należałoby zaliczyć przede wszystkim trylogię o ludożercach z Pine Deep - "Poza sezonem", "Potomstwo" oraz "Kobieta", a także opowiadanie "Chwasty" (najbardziej popieprzona rzecz jaką kiedykolwiek czytałem).

Reasumując, Jack Ketchum to pisarz, który fanom horroru (i nie tylko) znany powinien być koniecznie. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Czy jest się fanem prozy ekstremalnej, czy mrocznego thrillera ("Straceni"), czy po prostu dobrej powieści z gatunku literatury grozy.

Według mnie najbardziej znana powieść z dorobku pisarza - "Dziewczyna z sąsiedztwa", wcale nie jest najlepszym jego dziełem. Zdecydowanie wyżej oceniam inne pozycje, takie jak: "Jedyne dziecko", "Straceni" lub "Rudy / Prawo do życia".

Tak więc, bierzcie i czytajcie z tego wszyscy. :)

denudatio_pulpae

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 58
Odp: Jack Ketchum
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 23, 2016, 11:55 »
Ja chyba źle zaczęłam z Ketchumem.
Nie jarają mnie zbytnio klimaty kanibalizmu (może dla niektórych to szczyt obrzydliwości, ale ja preparowałam ludzkie zwłoki przez rok i przez ten rok również mieszkałam z ludzką czaszką w pokoju, później uczestniczyłam w kilku sekcjach, więc musiałam się pozbyć pewnej wrażliwości na takie tematy i wcale mnie to nie rusza, niestety).

Zaczęłam niefortunnie od "Poza sezonem" i nastawiona na prawdziwą rzeź trochę się rozczarowałam. A później poszło już z górki, po pierwszym rozczarowaniu nie miałam pozytywnego nastawienia i równie słabo oceniłam pozostałe części cyklu o kanibalach.
"Dziewczyna z sąsiedztwa" weszła już lepiej, ale znana mi była wcześniej ta historia, więc też bez szału. 

Trzeba będzie dać autorowi drugą szansę, wczoraj kupiłam "Rudy. Prawo do życia", na półce stoi "Jedyne dziecko" -  jeżeli ma być tylko lepiej to się skuszę :)

Maciek

  • Zaglądacz
  • Wiadomości: 22
Odp: Jack Ketchum
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 23, 2016, 21:56 »
Moim zdaniem jest lepiej. "Poza sezonem" jest specyficzną lekturą, a "Dziewczyna z sąsiedztwa" to dobra książka, ważny temat, ale specjalnie tyłka nie urywa... No i to marne zakończenie. Spróbuj "Jedyne dziecko", "Rudy / Prawo do życia" i koniecznie "Straconych".

Aurland

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 63
Odp: Jack Ketchum
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 23, 2016, 23:11 »
"Dziewczynę z sąsiedztwa" w ogóle proponuję wyłączyć z porównań. To relacja z tego co się zdarzyło. Wiem, że literacko doprawiona, ale sedno - to prawdziwe, co się wydarzyło - było tak straszne, że czuję niesmak, porównując tę książkę do beletrystyki.
Jest taka masa kryminałów, thrillerów, horrorów - wymyślonych. Przecież nie porównujecie książki Tochmana "Dzisiaj namaluję śmierć" albo "Jakbyś kamień jadła" do autorskich fantazji. A "Dziewczyna z sąsiedztwa" to tylko nieco podrasowany opis faktów.
Nie twierdzę, że nie trzeba o tym pisać. Ale przez szacunek dla prawdziwej ofiary, którą zamordowano, nie zestawiajmy tej książki z beletrystyką. Takie moje zdanie. Przeczytajmy jak reportaż. I nie dywagujmy nad fabułą. To dziwne.

Janusz

  • Stały czytelnik
  • **
  • Wiadomości: 151
Odp: Jack Ketchum
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 24, 2016, 10:05 »
Zaraz zostanę upomniany, ale Ketchuma omijam z daleka ze względu na jego nazwisko, które nieodmiennie kojarzy mi się z keczupem. Poza tym spotkałem się już z osobami "jarającymi się: "Dziewczyną z sąsiedztwa" dosyć bezkrytycznie, a to budzi moja nieufność (widziałem tylko film).

denudatio_pulpae

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 58
Odp: Jack Ketchum
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 24, 2016, 10:12 »
"Dziewczyna z sąsiedztwa" to tylko nieco podrasowany opis faktów.
Nie twierdzę, że nie trzeba o tym pisać. Ale przez szacunek dla prawdziwej ofiary, którą zamordowano, nie zestawiajmy tej książki z beletrystyką. [...]. Przeczytajmy jak reportaż. I nie dywagujmy nad fabułą.

Podejrzewam, że wiele książek o zwyrodnialcach w jakimś stopniu opiera się na prawdziwych zbrodniach. Ileż razy wałkowany był np. Jack the Ripper w różnych thrillerowych odsłonach. Uważasz, że przez szacunek dla jego ofiar nie wolno mi wypowiedzieć się, że dany thriller był nudny jak flaki z olejem, bo temat Kuby jest oklepany? :)

Myślę, że można wypowiadać się na temat każdej książki, nawet jeżeli dotyczy ona wydarzeń prawdziwych. W reportażu przecież też można skomentować styl autora, sposób przedstawienia wydarzeń. Wydarzenia można pozostawić w spokoju. Podobnie z "Dziewczyną z sąsiedztwa", sama historia Sylvii Likens jest wstrząsająca i nie mam zamiaru tego umniejszać. Jednak sposób w jaki Ketchum przestawił te wydarzenia - tutaj nie widzę powodu, żeby się na ten temat nie wypowiadać. Szczególnie, że Ketchum nigdy nie aspirował z tą książką do miana reportażu.

Podobna sytuacja była w moim przypadku z książką "3096 dni" Nataschy Kampusch - według Ciebie nie powinnam się negatywnie wypowiadać na jej temat, ponieważ autorka przeżyła traumę. Ja jednak uważam, że powstanie tej książki to nie był najlepszy pomysł i nie zmienię zdania :) Ani też nie zamilknę, nie będzie mi tu grzebał żaden obyczaj, jak twierdził jeden z moich ulubionych kabaretów w skeczu "Antygona" :)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 24, 2016, 10:24 wysłana przez denudatio_pulpae »

Aurland

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 63
Odp: Jack Ketchum
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 24, 2016, 11:56 »
Myślę, że można wypowiadać się na temat każdej książki, nawet jeżeli dotyczy ona wydarzeń prawdziwych. W reportażu przecież też można skomentować styl autora, sposób przedstawienia wydarzeń. Wydarzenia można pozostawić w spokoju. Podobnie z "Dziewczyną z sąsiedztwa", sama historia Sylvii Likens jest wstrząsająca i nie mam zamiaru tego umniejszać. Jednak sposób w jaki Ketchum przestawił te wydarzenia - tutaj nie widzę powodu, żeby się na ten temat nie wypowiadać. Szczególnie, że Ketchum nigdy nie aspirował z tą książką do miana reportażu.

Miałem na myśli rozmowy nie o książce jako takiej (tzn. nie o stylu, sposobie przedstawienia zdarzeń itp) ale o samej fabule. Zdania typu "no wiesz, fabuła mogła być ostrzejsza a zakończenie bardziej zaskakujące". O stylu jak najbardziej rozmawiajmy,

Poza tym to tylko moje zdanie. A ja ostatnio często się mylę  ;)

Anya

  • Stały czytelnik
  • **
  • Wiadomości: 171
Odp: Jack Ketchum
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 24, 2016, 12:42 »
Książki tego autora na mojej liscie chcę przeczytać i tak do dziś tam widnieją. "Dziewczyne z sąsiedztwa" chciałabym przeczytać.

denudatio_pulpae

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 58
Odp: Jack Ketchum
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 24, 2016, 13:45 »
Zdania typu "no wiesz, fabuła mogła być ostrzejsza a zakończenie bardziej zaskakujące".
Akurat w książce opartej na faktach inne zakończenie bywa rozczarowujące, więc tutaj akurat się z Tobą zgadzam :) Co co ostrości fabuły to już zależy od autora, albo trzyma się ściśle faktów, albo poluźnia wodze fantazji i dodaje od siebie trochę makabrycznych szczegłów - wtedy oddalamy się od reportażu w kierunku beletrystyki. Dla mnie "Dziewczyna z sąsiedztwa" raczej zbliża się ku tej drugiej opcji i naprawdę nie miałam żadnych złych intencji, a już na pewno nie komentowałam negatywnie samej historii Sylvii, chodziło mi bardziej o styl Ketchuma, którego chyba nie potrafię docenić  :-X

ChicaDeAyer

  • Zaglądacz
  • Wiadomości: 22
Odp: Jack Ketchum
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 25, 2016, 21:58 »
Ja chyba źle zaczęłam z Ketchumem.
Nie jarają mnie zbytnio klimaty kanibalizmu (może dla niektórych to szczyt obrzydliwości, ale ja preparowałam ludzkie zwłoki przez rok i przez ten rok również mieszkałam z ludzką czaszką w pokoju, później uczestniczyłam w kilku sekcjach, więc musiałam się pozbyć pewnej wrażliwości na takie tematy i wcale mnie to nie rusza, niestety).

Zaczęłam niefortunnie od "Poza sezonem" i nastawiona na prawdziwą rzeź trochę się rozczarowałam. (...)

Też słabo wspominam Poza sezonem (za bardzo śmierdział mi Mastertonem, na którego chyba mam alergię), ale na szczęście miałam na koncie inne pozycje tego autora, które bardziej przypadły mi do gustu. Gdyby nie to, pewnie bym człowieka albo skreśliła, albo podchodziła z dużą nieufnością do jego twórczości. A tak to nie mam tego dylematu, bo przymierzam się w niedalekiej przyszłości do kolejnej przygody z Ketchumem. I nie będzie to kontynuacja "Poza sezonem", to to na pewno. Myślę nad tym "Rudym" i pewnie tak też zrobię.

ElGato

  • Książkowy fascynat
  • **
  • Wiadomości: 463
Odp: Jack Ketchum
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 26, 2016, 22:00 »
Za mną Przejażdżka, czyli historia mężczyzny, który będąc świadkiem morderstwa sam zaczyna zabijać. Styl Ketchuma generalnie mi odpowiada, ale myślę że przesadził z obrazowym opisywaniem okrucieństwa. Mam wrażenie, że delikatnie przekroczył granicę pomiędzy tym co konieczne, żeby właściwie zobrazować temat, a tym co spodoba się głównie ludziom chorbliwie zainteresowanym przemocą. Momentami byłem zniesmaczony.

Anya

  • Stały czytelnik
  • **
  • Wiadomości: 171
Odp: Jack Ketchum
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 09, 2016, 13:02 »
Zmierzylam się z książka Dziewczyna z sąsiedztwa i mam mieszane odczucia  takie okrucieństwo i to dzieci , ta psychiczna kobieta to... nie sięgnę raczej już po inne pozycje no chyba ze ochlone a czytałam różne rzeczy już.

ElGato

  • Książkowy fascynat
  • **
  • Wiadomości: 463
Odp: Jack Ketchum
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 21, 2018, 19:55 »
Za mną Potomstwo - książka krótka z niezbyt rozbudowaną fabułą. Po raz kolejny w książce Ketchuma wiodącym elementem jest okrucieństwo. Mam wrażenie, że autor postawił sobie za cel wywołać obrzydzenie czytelnika (choć udaje mu się to z różnym skutkiem), a reszta jest tylko bladym tłem. Od horroru chyba jednak wymagam trochę więcej.