Wątek: Płeć a tłumaczenie  (Przeczytany 936 razy)

Katja

  • Wielbiciel słowa pisanego
  • *****
  • Administrator
  • Wiadomości: 353
Płeć a tłumaczenie
« dnia: Kwiecień 05, 2018, 23:57 »
Czytam sobie "Piknik pod Wiszącą Skałą" - książka może nie jest wybitna, zdecydowanie ekranizacja jest lepsza, ale zadałam sobie pewne pytanie: na ile tłumacz może zepsuć oryginał? Czy płeć tłumacza - przeciwna do autora - może mieć wpływ na tłumaczenie?
Jakie macie odczucia w tym temacie?
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 06, 2018, 16:52 wysłana przez Katja »

zigi

  • Milczek
  • Wiadomości: 3
Odp: Płeć a tłumaczenie
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 19, 2018, 15:44 »
Nigdy nie myslalem o tym w ten sposob, ale moze masz racje... kobiety pewne kwestie postrzegaja inaczje, bardziej wrazliwiej i tak tez moga tlumaczyc ;)

Katja

  • Wielbiciel słowa pisanego
  • *****
  • Administrator
  • Wiadomości: 353
Odp: Płeć a tłumaczenie
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 21, 2018, 23:59 »
Sama częściej czytam tylko oryginał/tylko tłumaczenie niż porównuję, ale że "Piknik..." ma szczególne miejsce, to właśnie zastanowiło mnie to, że książka po polsku mi nie brzmi, a w świecie ma niezłe noty. Czytając polskie tłumaczenie mam odczucie, jakby tłumacz czasami przez dobór takiego, a nie innego słownictwa ironizował.

daisy

  • Milczek
  • Wiadomości: 6
Odp: Płeć a tłumaczenie
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 05, 2018, 11:45 »
Szczerze to płeć tłumacza nie powinna wpływać na tłumaczenie ponieważ książka jest zazwyczaj adresowana do odbiorców różnej płci, zdziwiło mnie to pytanie aczkolwiek jak sie nad tym głębiej zastanowić to możesz faktycznie mieć rację

Haranka

  • Milczek
  • Wiadomości: 2
Odp: Płeć a tłumaczenie
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 10, 2018, 14:50 »
Nie wydaje mi się by to miało jakieś znaczenie. Jak jest się dobrym tłumaczem, to nawet nie wiedząc nic o autorze powinno się dobrze przetłumaczyć wszystko i bez problemu  ;)

Katja

  • Wielbiciel słowa pisanego
  • *****
  • Administrator
  • Wiadomości: 353
Odp: Płeć a tłumaczenie
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 10, 2018, 20:01 »
Nie wydaje mi się by to miało jakieś znaczenie. Jak jest się dobrym tłumaczem, to nawet nie wiedząc nic o autorze powinno się dobrze przetłumaczyć wszystko i bez problemu  ;)
Słowo klucz "dobrym". :D W sumie ciekawym byłoby porównanie odbioru książek w oryginale, a w tłumaczeniu z uwzględnieniem płci właśnie.
Bo nie ma co ukrywać, że ogólnie są dzieła, które ze względu na trudności translatorskie nie przyjęły się u nas tak, jak na Zachodzie na przykład (vide "Faust" Goethego). Choć tu już pomijam kwestię płciowości.