Wątek: Książki niedoczytane  (Przeczytany 833 razy)

Marigold

  • Wielbiciel słowa pisanego
  • *****
  • Moderator
  • Wiadomości: 364
Książki niedoczytane
« dnia: Luty 27, 2017, 12:49 »
Macie jakieś książki, których nie skończyliście z różnych powodów czytać? U mnie bardzo rzadko się zdarza, żebym odłożyła książkę po paru stronach, chyba po prostu starannie dobieram lektury. Owszem miałam takie pozycje, które odkładałam, ale to raczej, gdy byłam młodsza. W późniejszych latach nie doczytałam tylko  "Mdłości" Sarte'a i nawet nie jestem w stanie powiedzieć, o czym ta książka była, bo odpadłam po 2 rozdziale. I jeszcze Kalicińskiej, tu wiem o co chodzi, ale język tak mnie irytował, że nie dałam rady.
I ostatnio też trafiłam na taką właśnie książkę, której nie doczytałam. Mianowicie - "Stambuł był baśnią" M. Levi. Spodziewałam się czegoś w stylu Pamuka lub Safak, a tymczasem dostałam straszny strumień świadomości - nie żebym miała coś przeciwko strumieniowi, to nie tak. Książka jest po prostu nudna, ciągi zdań pełne myślników i wielokropków są męczące. Sam pisarz sprawia wrażenie, jakby tylko on wiedział o czym pisze, bohaterów nie  można polubić, a sam sposób pisania jest dosyć bełkotliwy. Także stwierdziłam, że tej pozycji na razie podziękuję. Być może nie trafiła na swój czas, a może po prostu jest tak fatalna...
Stwierdzam, że szkoda czasu na takie książki, kiedy wokół jest mnóstwo innych ciekawszych lektur :).

Gwiazdka

  • Książkowy fascynat
  • *****
  • Moderator
  • Wiadomości: 497
Odp: Książki niedoczytane
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 28, 2017, 13:01 »
Mam kilka takich na koncie. Zaczynam czytać jakąś pozycję i okazuje się, że jej lektura bardziej mnie irytuje niż sprawia przyjemność, a ja zaczynam wątpić w sens czytania. Wtedy właśnie odkładam taki tytuł i najczęściej staram się jak najszybciej o książce zapomnieć. Ostatnią odłożoną miesiąc temu książką było Za cenę życia Elinor Glyn.

Katja

  • Wielbiciel słowa pisanego
  • *****
  • Administrator
  • Wiadomości: 316
Odp: Książki niedoczytane
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 01, 2017, 18:20 »
Zebrałoby się pewnie takich książek trochę. Wynika to z kilku powodów. Jednym z nich jest fakt, że potrafię zacząć czytać kilka książek naraz , drugim, że mi się dzieło po prostu nie podoba. O ile w pierwszym przypadku po utwór zapewne kiedyś sięgnę (co już kilka razy miało miejsce), to w drugim raczej nie. Choć z drugiej strony, czasem warto zaryzykować. Pamiętam, że powróciwszy po kilku latach do "Smoka i jerzego", zastanawiałam się, dlaczego tej pozycji nie przeczytałam wcześniej. :D

epru

  • Milczek
  • Wiadomości: 1
Odp: Książki niedoczytane
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 02, 2017, 11:36 »
Nie wyobrażam sobie zacząć kilku książek na raz :P Książki raczej wybieram starannie i czytam do końca.

Katja

  • Wielbiciel słowa pisanego
  • *****
  • Administrator
  • Wiadomości: 316
Odp: Książki niedoczytane
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 02, 2017, 21:26 »
Obecnie mam jedną niedokończoną, zaczęłam drugą. :D

Aybige

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 58
Odp: Książki niedoczytane
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 10, 2017, 18:56 »
Zdarza mi się odłożyć książkę nieprzeczytaną. Zazwyczaj istnieje ku temu kilka powodów: kiepski styl autora, brak wyrazistych postaci, mozolnie ciągnąca się fabuła lub klimat, który po prostu mi nie odpowiada. Zwykle jeśli rezygnuję z czytania jakiejś książki, wszystkie te czynniki występują na raz.

Do niedokończonych przeze mnie należą:

– „W imię miłości” i „Głos serca” Jodi Picout. O ile druga już na samym początku mnie znużyła, o tyle w przypadku pierwszej odczułam pewien przesyt stylistyką, jaką posługuje się autorka, do tego fabuła mnie nie zaciekawiła;

– „Atlas chmur”. Mnogość stylów zastosowanych przez autora w końcu mnie przytłoczyła;

– „Drzewo migdałowe” – wielkie rozczarowanie, zamiast wspaniałej powieści o odkupieniu otrzymałam napisane kiepskim stylem amerykańskie czytadło z papierowymi postaciami;

– „Śnieg”. Do niej chyba jeszcze kiedyś wrócę, bo „Dziwna myśl w mej głowie” Pamuka przypadła mi go gustu, więc może „Śnieg” też wreszcie docenię.

– „Gra Endera”. Wierzę osobom, które twierdzą, że to dobra powieść, ale chyba daleka od moich literackich upodobań. :)

– „Samotność bogów” – nudna o nie wiadomo o czym.

– „Achaja”. Ktoś poradził mi, żebym od tego zaczęła przygodę z fantasy. Trzymajcie się od tego z daleka, życzliwie Wam radzę, to przykład książki bardzo, bardzo złej zarówno pod względem formy, jak i treści.

Pewnie jeszcze coś by się znalazło, ale teraz sobie nie przypominam.

Katja

  • Wielbiciel słowa pisanego
  • *****
  • Administrator
  • Wiadomości: 316
Odp: Książki niedoczytane
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 13, 2017, 21:10 »
Na razie przerwałam wspomnienia Diatłowa. Po przeczytaniu Legasowa musiałam na razie odpocząć od dłuższej lektury na temat Czarnobyla. Akurat do "Чернобыль. Как это было" na pewno wrócę, ale obecnie wolę poczytać o samym działaniu elektrowni jądrowych, czysto technicznie.

Gwiazdka

  • Książkowy fascynat
  • *****
  • Moderator
  • Wiadomości: 497
Odp: Książki niedoczytane
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 16, 2017, 20:23 »
Od kwietnia do dziś było kilka pozycji:
Miejscowe znieczulenie- Günter Grass
Od zmarłej księżniczki- Kenizē Mourad
Ostatnia rozgrywka- Marek Kędzierski
Pałac- Wiesław Myśliwski
Apokalipsa- Dean Koontz
Diabeł ubiera się u Prady- Lauren Weisberger

Natali33

  • Milczek
  • Wiadomości: 5
Odp: Książki niedoczytane
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 02, 2018, 09:13 »
Czytałam biografie Depeche Mode, ale musiałam przerwać, bo zmęczyły mnie opisy kto odchodził kto przychodził do zespołu przyznam, że straciłam cierpliwość  :stena: