Wątek: Ryszard Kapuściński  (Przeczytany 478 razy)

Aybige

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 58
Ryszard Kapuściński
« dnia: Grudzień 25, 2017, 17:41 »
Nie mogło go tutaj zabraknąć. :)

Ryszard Kapuściński (1932-2007) – reportażysta, publicysta, fotograf i poeta. Studiował na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Ukończywszy studia, wrócił do pracy w „Sztandarze Młodych”, gdzie pisał jeszcze przed zdaniem matury. Później, po powrocie z Chin, pracował jako redaktor w dziale krajowym tygodnika „Polityka”, a następnie rozpoczął podróże do Afryki, gdzie państwa odzyskiwały niepodległość po latach kolonializmu. To te podróże ostatecznie ukierunkowały reporterską drogę Kapuścińskiego.

Książki:

„Busz po polsku”
„Czarne Gwiazdy”
„Kirgiz schodzi z konia”
„Gdyby cała Afryka”
„Che Guevara – Dziennik z Boliwii”
„Dlaczego zginął Karl von Spreti?”
„Chrystus z karabinem na ramieniu”
„Jeszcze dzień życia”
„Wojna futbolowa”
„Cesarz”
„Szachinszach”
„Notes”
„Wrzenie Świata”
„Lapidarium”
„Imperium”
„Lapidarium II”
„Lapidarium III”
„Heban”
„Z Afryki”
„Lapidarium IV”
„Lapidarium V”
„Autoportret reportera”
„Podróże z Herodotem”
„Prawa natury”
„Ten Inny”
„Lapidarium VI”
„To nie jest zawód dla cyników”

Przeczytałam kilka reportaży Kapuścińskiego.

„Czarne Gwiazdy” – to od tej krótkiej książki rozpoczęłam przygodę z reportażami tego autora. To chyba reportażowe miniatury (jeśli mogę tak to nazwać) o kilku przywódcach afrykańskich państw odzyskujących niepodległość. Brakuje tu typowego dla Kapuścińskiego analitycznego stylu, mimo to książka jest interesująca.

„Szachinszach” zainteresował mnie w pierwszej kolejności dlatego, że dotyczy Iranu, kraju, którym się interesuję. To reportaż o islamskiej rewolucji 1979 roku, o tym, dlaczego do niej doszło. Książka dotyczy samej rewolucji i tego, co było przed nią, natomiast nie ma tu opisanych rządów ajatollahów. Polecam.

„Imperium” momentami czytało mi się ciężko, ze względu na nagromadzenie informacji o bardzo różnych państwach – byłych republikach Związku Radzieckiego. Mimo to reportaż jest bardzo interesujący, choć raczej nie do przeczytania na jeden raz. Trzeba się skoncentrować. Ja na pewno kiedyś do tej książki wrócę, podobnie jak do innych tego autora.

„Heban” nauczył mnie o Afryce tego, czego nie poznałam na lekcjach historii, bo o tym się nie mówi. Uczymy się, że Europa miała kolonie w Afryce, Ameryce i Azji, ale nikt nie tłumaczy nam konsekwencji, jakie to ma w świecie współczesnym. Polskie nauczanie historii jest europocentryczne, a reportaże takie, jak „Heban” odsłaniają tę część historii, której Europa się wstydzi. Dlatego właśnie lubię książki Kapuścińskiego.

„Podróże z Herodotem” były wciąż ciekawe, na poziomie Kapuścińskiego, ale odrobinę mnie rozczarowały. Mimo informacji na temat różnych miejsc, śladami których, za Herodotem, podążał Kapuściński, odnosiłam wrażenie, że autor zbyt wiele miejsca poświęcał omawianiu „Dziejów” greckiego historyka.

Bardzo cenię Kapuścińskiego za wnikliwość i umiejętność spojrzenia na odmienne kultury z punktu widzenia mieszkańców innych krajów. Kapuściński wnika w myśli tych mieszkańców, odrzucając europocentryzm. Wiele miejsca poświęca wyjaśnianiu historii danego regionu, aktualnej sytuacji, a także czemuś, co bardzo lubię w reportażach, czyli życiu codziennemu, na które sytuacja polityczna często ma ogromny wpływ.

Natali33

  • Milczek
  • Wiadomości: 5
Odp: Ryszard Kapuściński
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 02, 2018, 09:05 »
W gimnazjum czytaliśmy fragmenty Kapuścińskiego i pamietam, że byłam pod wrażeniem jego reportaży. Wróciłam do niego w liceum i przeczytałam "Czarne gwiazdy", "z Afryki" i kilka innych książęk i reportaży. Teraz planuję zabrać się za "Imperium" i mam nadzieję, że w końcu zrozumiem lepiej tą pozycję, bo kilka lat temu była dla mnie za cieżka właśnie ze względu na natłok tych informacji

zochka44

  • Milczek
  • Wiadomości: 3
Odp: Ryszard Kapuściński
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 22, 2018, 12:22 »
Ja też bardzo lubię Kapuścińskiego :) właśnie z czasów licealnych najbardziej go pamiętam, bo wtedy go poznałam, ale fakt jego literatura nie należy do łatwych więc nie zniechęcaj się :)