Wątek: Jakub Małecki  (Przeczytany 962 razy)

ElGato

  • Książkowy fascynat
  • **
  • Wiadomości: 486
Jakub Małecki
« dnia: Marzec 05, 2017, 19:09 »
Jakub Małecki - (ur. 25 czerwca 1982 w Kole) − polski pisarz zaliczany z początku do nurtu fantastyki, obecnie piszący głównie literaturę obyczajową.

Absolwent Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, tłumacz literatury z języka angielskiego.

W marcu 2007 roku zadebiutował opowiadaniem Dłonie na łamach magazynu „Science Fiction, Fantasy i Horror”, a kolejne jego teksty znalazły się w „Nowej Fantastyce” „Magazynie Fantastycznym” oraz antologiach książkowych.

Opowiadanie "Za godzinę powinna tu być" ze zbioru "Zaksięgowani" zostało nominowane do nagrody im. Janusza A. Zajdla za rok 2009. W roku 2012 Małecki otrzymał nagrodę Śląkfa w kategorii Twórca Roku, a za powieść Dżozef uzyskał nominację do Nagrody im. Janusza A. Zajdla.

Za przekład książki Listy niezapomniane na język polski zdobył Nagrodę Literacką Miesięcznika KSIĄŻKI. Za powieść Dygot nominowany był do Nagrody Literackiej Europy Środkowej Angelus i Poznańskiej Nagrody Literackiej oraz został laureatem Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego (Złote Wyróżnienie).

21 lutego 2017 został laureatem stypendium Młoda Polska przyznawanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Tworczość:

Książki

Błędy (Red Horse, 2008)
Przemytnik cudu (Red Horse, 2008)
Zaksięgowani (Powergraph, 2009)
Dżozef (W.A.B., 2011)
W odbiciu (Powergraph, 2011)
Odwrotniak (WAB, 2013)
Dygot (SQN, 2015)
Ślady (SQN, 2016)

Opowiadania w czasopismach:

Dłonie („Science Fiction, Fantasy i Horror“ 3/2007)
Cyryl („Magazyn Fantastyczny“ 11/2007)
Śmierć szklanego Kazimierza („Nowa Fantastyka“ 11/2007)
Opowieść oszusta (antologia Trupojad. Nie ma ocalenia, Red Horse 2007)
Oko („Nowa Fantastyka“ 9/2008)
Każdy umiera za siebie (antologia Nowe idzie, Powergraph 2008)
Opowieść o złodzieju liter („Lśnienie“ 1/2009)
Płuca w płomieniach (antologia City 1, Forma 2009)
Pantomima starego niedołęgi („Nowa Fantastyka“ 2/2010)
Michał („Science Fiction, Fantasy i Horror“ 10/2010)
Radość Hetmana (antologia „11 cięć“, Replika 2011)
Drzypapa (antologia „Herosi“, Powergraph 2012)
Dziś mam na imię Agata (antologia „Pożądanie“, Powergraph 2013)
Sztuka w zaścianku ("Nowa Fantastyka" 2013)
Wydmy (Miesięcznik Znak, 2014)
Krótka opowieść o dwóch mężczyznach, z których jeden nie żyje ("Chimera" 2014)
Utracone światy Nino Sandovala ("Nowa Fantastyka" 2014)
Zwyczajny gigant (antologia "Legendy Polskie", Allegro 2015[3])
Puch ("Magazyn Pocisk" 2016)
żrółow wikipedia


Jeszcze do nie dawna czułem jakąś dziwną i nie do końca zruzumiała dla mnie awersję do polskich autorów. Tacy twórcy jak Żulczyk czy Małecki skutecznie mnie z niej leczą. Dygot to moja pierwsza książka Małeckiego i na pewno nie ostatnia, którą przeczytam. Bardzo przypadł mi do gustu jego styl oraz atmosfera, którą udało mu się stworzyć. Jedynym moim zarzutem jest to, że książka byla zbyt krótka. Myślę, że autor nie wykorzystał do końca potencjału historii, ale mimo to jestem pod dużym wrażeniem.

Marigold

  • Książkowy fascynat
  • *****
  • Moderator
  • Wiadomości: 446
Odp: Jakub Małecki
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 14, 2017, 18:23 »
@El Gato, popieram Twoje zdanie co do Małeckiego. Faktycznie jest to pisarz przywracający wiarę w polskich współczesnych autorów. Na razie mam za sobą Dygot i Rdzę, która skończyłam czytać wczoraj i jak dla mnie jest to  najlepsza polska książka tego roku. Przepięknie opowiedziana historia Szymka, którego dotknęła tragedia przeplatana historią jego babci Tośki, która kiedyś pokochała Niewidzialnego Człowieka. Książka dla każdego, kto lubi realizm magiczny, piękny język w powieściach i niebanalnych bohaterów. Jedynym moim zarzutem jest to, że była za krótka, nie obraziłabym się, gdyby historia potrwała jeszcze dłużej, acz rozumiem zakończenie akurat w tym momencie, w którym nastąpiło.

ElGato

  • Książkowy fascynat
  • **
  • Wiadomości: 486
Odp: Jakub Małecki
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 16, 2017, 09:51 »
A ja właśnie dziś skończyłem czytać Ślady. Jest to zbiór opowiadań powiązanych ze sobą przez bohaterów lub wydarzenia, które na rozmaite sposoby wpływały na ich życie. Są to naprawdę świetnie napisane historie o życiu i o tym jak splatają się ze sobą losy ludzi - historie napisane bardzo prawdziwie. Jednocześnie czytając Małeckiego mam wrażenie, że on nie pisze a wręcz maluje obrazy przy pomocy zdań. Jestem pod ogromnym wrażeniem.