Wątek: Swietłana Aleksijewicz  (Przeczytany 753 razy)

Gwiazdka

  • Książkowy fascynat
  • *****
  • Moderator
  • Wiadomości: 423
Swietłana Aleksijewicz
« dnia: Sierpień 27, 2016, 12:11 »

Swietłana Aleksijewicz- białoruska pisarka i dziennikarka narodowości białorusko-ukraińskiej, tworząca w języku rosyjskim; autorka książek, filmów i sztuk teatralnych. Urodziła się 31 maja 1948 roku w Iwano-Frankowsku, później z całą rodziną przeniosła się na Białoruś. W 1972 roku ukończyła dziennikarstwo na Białoruskim Uniwersytecie Państwowym w Mińsku, pracowała jako wychowawczyni w internacie, nauczycielka, dziennikarka.
Jest laureatką wielu radzieckich i międzynarodowych nagród, w tym National Book Critics Circle Award w 2005 roku za książkę Krzyk Czarnobyla w kategorii literatury faktu.
Laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 2015.
W swojej twórczości porusza tematykę II wojny światowej, radzieckiej interwencji w Afganistanie, katastrofy w Czarnobylu, samobójstw i inną.
Słynie z krytycyzmu wobec polityki Aleksandra Łukaszenki. Jej książki nie były i nie są drukowane na Białorusi.

Napisała:
    Wojna nie ma w sobie nic z kobiety (1985)
    Ołowiane żołnierzyki (1991)
    Urzeczeni śmiercią (1993)
    Krzyk Czarnobyla(1997)
    Ostatni świadkowie: Utwory solowe na głos dziecięcy  (2004)
    Czasy secondhand: Koniec czerwonego człowieka (2013)

denudatio_pulpae

  • Czytelnik
  • *
  • Wiadomości: 58
Odp: Swietłana Aleksijewicz
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 10, 2016, 20:08 »
Jestem bardzo ciekawa jak spodoba mi się twórczość autorki, zakupiłam już kilka jej książek (Wojna nie ma w sobie nic z kobiety, Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości, Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka, Ostatni świadkowie. Utwory solowe na głos dziecięcy), ale chwilowo mam inne priorytety czytelnicze :)

malyneczka

  • Wielbiciel słowa pisanego
  • *****
  • Moderator
  • Wiadomości: 304
    • #MALINOWSKAK
Odp: Swietłana Aleksijewicz
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 12, 2016, 09:09 »
Czytałam "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" - polecam! :)

Katja

  • Miłośnik literatury
  • *****
  • Administrator
  • Wiadomości: 273
Odp: Swietłana Aleksijewicz
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 29, 2016, 20:15 »
Czytałam "Krzyk Czarnobyla" i "Urzeczeni śmiercią". "Ostatnich świadków..." zaczęłam, ale nie byłam w stanie skończyć (wtedy miałam kiepski nastrój, a ta książka zdecydowanie go nie poprawia). Swietłana Aleksijewicz jest jedną z moich ulubionych reportażystek. bardzo się ucieszyłam, że dostała Nagrodę Nobla. Zdecydowanie polecam.

ElGato

  • Wielbiciel słowa pisanego
  • **
  • Wiadomości: 318
Odp: Swietłana Aleksijewicz
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 27, 2016, 15:16 »
Wojna nie ma w sobie nic z kobiety to pierwszy reportaż Swietłany Aleksijewicz jaki miałem okazję przeczytać. Po zakończeniu lektury jestem pod wielkim wrażeniem. Książka ukazuje drugą wojnę światową okiem kobiet, który w rozmaity sposób brały w niej udział. Jest to relacja niezwykle cenna, gdyż opowiada o wojnie z punktu wiedzenia zwykłych (niezwykłych) ludzi. Reportaż pozwala spojrzeć na drugą wojnę światową z innej perspektywy, dostrzec w żołnierzach walczących na jej frontach przede wszystkim ludzi. Zdecydowanie warto zapoznać się tą pozycją.

ElGato

  • Wielbiciel słowa pisanego
  • **
  • Wiadomości: 318
Odp: Swietłana Aleksijewicz
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 28, 2017, 18:24 »
Czasy secondhand to kolejny reportaż Swietłany Aeksijewicz, który miałem przyjemność przeczytać. Jest to zbiór niesamowitych historii, opowiedzianych przez prawdziwych ludzi o ich życiu na tle wielkich przemian spowodowanych upadkiem Związku Radzieckiego. Książka Swietłany Aleksijewicz pozwala nie tylko lepiej zrozumieć współczesnych Rosjan, ale także wspólczesnych Polaków. Zdecydowanie jest to lektura, po którą warto sięgnąć.

Gwiazdka

  • Książkowy fascynat
  • *****
  • Moderator
  • Wiadomości: 423
Odp: Swietłana Aleksijewicz
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 28, 2017, 19:22 »
ElGato, ja też czytałam obie i jestem pod ogromnym wrażeniem zarówno formy jak i treści.

Katja

  • Miłośnik literatury
  • *****
  • Administrator
  • Wiadomości: 273
Odp: Swietłana Aleksijewicz
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 31, 2017, 22:11 »
Pomału kończę "Ostatnich świadków" - przeraża chyba to, że bohaterami są dzieci i to, że nawet u tych najmniejszych pamięć o wojnie żywa była przez całe życie.

Katja

  • Miłośnik literatury
  • *****
  • Administrator
  • Wiadomości: 273
Odp: Swietłana Aleksijewicz
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 24, 2017, 16:43 »
"Krzyk Czarnobyla"  a "Czarnobylska modlitwa" - jakiś czas temu byłam uczestnikiem dyskusji na temat tych dwóch tytułów. Okazało się, że oprócz różnych tłumaczeń, to "Czarnobylska modlitwa" jest lekko zmienioną wersją "Krzyku Czarnobyla"  - niektóre rozdziały mają zmienioną kolejność, niektóre mają nieznacznie zmienioną treść - parę dodanych zdań, dodany też chyba został z jeden rozdział (już mi się nie chce śledzić dokładnie ;)).
Hmm... jestem w stanie zrozumieć nowe tłumaczenie - brak praw, chęć zrobienia swojego, ale zmiany treści książki mi się nie podoba. Cenzurowana raczej nie była, więc po co? Praca skończona? Skończona. Napisana raz, nie powinna być już poprawiana, jest  jaka jest, dzieło gotowe. Autorka chciała coś dodać? Mogła napisać kolejną na ten temat.

Aybige

  • Bywalec bibliotek
  • *
  • Wiadomości: 39
Odp: Swietłana Aleksijewicz
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 10, 2017, 12:09 »
Przeczytałam tylko jeden z reportaży autorki, a mianowicie „Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości” i byłam pod wielkim wrażeniem, czułam, że ta książka jest czymś więcej niż reportażem, że w jakimś stopniu zahacza o metafizykę. Jest tam wyjaśnione, skąd podtytuł „Kronika przyszłości” i to wyjaśnienie może przerażać. Dużo się mówi o energii jądrowej jako paliwie przyszłości, ale atom wciąż pozostaje w jakimś stopniu poza kontrolą człowieka, może nawet bardziej niż „w jakimś topniu”. Autorka wspomina też w książce, że o ile wojnę się rozumie, bo wroga można zobaczyć, o tyle promieniowanie trudno pojąć, bo go nie widać... a sieje spustoszenie często na wiele lat.

Znalazłam też w książce to, co zawsze cenię w literaturze faktu, czyli oddanie głosu pojedynczemu człowiekowi, tak, aby czytelnik mógł spojrzeć jego oczami. Na pewno sięgnę po inne reportaże Aleksijewicz, zwłaszcza jeśli napisała coś o interwencji ZSRR w Afganistanie – bo Bliski Wschód to temat, któryszczególnie mnie interesuje – ale nie tylko dlatego.